Jak AUTO ŚWIAT badał Multimagi, których…… nie badał ?

Znany publicysta Newsweeka, Michał Tarnowski – wygłaszając referat na konferencji na temat  rzetelności dziennikarskiej w Warszawie, w dniu 7 grudnia 2005 roku – powiedział m.in.

„Uświadomiłem sobie, że tak naprawdę, największa korupcja jaka ma miejsce w mediach odbywa się na polu emocji. To znaczy najlepiej sprzedają się emocje i problem w tym, że tych emocji wynikających z realnych, rzetelnie udokumentowanych historii jest zbyt mało na polskim rynku. Bierze się to stąd, że praca jest tania, że dziennikarze są nie doinwestowani, że jest mało dziennikarzy w redakcjach, że produkcja musi iść szybciej niż to jest przyjęte w świecie. W związku z tym dziennikarze dają się korumpować, czasami całe redakcje tabloidów biorą emocje – walutą jest emocja. Jeśli spojrzymy na okładki wielu gazet, to przecież redakcje nie mogą nie wiedzieć, ŻE KŁAMIĄ. Wiedzą, że nie dopracowały materiału, wiedzą, że wydają wyrok zbyt pochopnie. Z czego to wynika? No z tego, że muszą mieć te emocje i wobec tego idą na korupcyjny układ z informatorem, albo zgadzają się na pewne korupcyjne czy patologiczne wręcz relacje…. Ilość wyroków wydawanych w każdym numerze jest przerażająca. Słabość dokumentacji budzi strach i niepokój.(…)”

Dowód: Materiał z ww konferencji publikowany jest w Internecie. Google, hasło :” rzetelność dziennikarska”. Udział brali czołowi przedstawiciele mediów oraz prawnicy zajmujący się prawem prasowym.

Odpowiadając jednemu z uczestników forum motoryzacyjnego autoGaleria.pl – napisałem: „ Nie zgadzam się z generalnym potępianiem tygodnika Auto Świat i pisaniem, że jest to chłam, który wypisuje bzdury – mimo, że jestem z nimi w sporze sądowym. Prawdą jest, że mają dziennikarza, „młodego wilka”, który  uwielbia krytyczne artykuły o sprawach na których się nie zna. 
Przykładem są artykuły na temat magnetyzerów amerykańskich i multimagów, czyli akurat tych, które mają liczne, pozytywne opinie, ważnych  ośrodków badawczych.  Dziennikarz uznał, że naukowcy, eksperci, rzeczoznawcy i diagności – nie dorastają mu do pięt. Poprzez swoje publikacje, zdyskwalifikował także najbardziej rygorystyczny w świecie ośrodek badawczy C.A.R.B. w Kalifornii, który na podstawie badań wydał pozytywną opinię o skrytykowanych  przez dziennikarza magnetyzerach amerykańskich, stwierdzając, że urządzenia te znacznie obniżają zużycie paliwa i emisję związków toksycznych w spalinach. Nie wiedział pewnie, że ośrodek ten zmusił swego czasu wielu producentów aut do udoskonalenia katalizatorów, jako warunku sprzedaży ich samochodów na terenie Kalifornii. Byli wśród nich czołowi producenci niemieccy”.

 

Po odmowie publikacji naszego sprostowania na łamach Auto Świata, które stanowiło ustosunkowanie się do krytycznego artykułu „ Co dają magnetyzery?” AŚ nr. 40/ 2004 – postanowiliśmy zamieścić w Internecie, artykuły „ Auto Świat kłamie” oraz „ Auto Świat boi się prawdy o magnetyzerach”. 

Artykuły te stały się podstawą pozwu sądowego przeciwko nam o naruszenie dóbr osobistych dziennikarza i wydawnictwa Axel Springer. To uniemożliwiło uzyskanie przed Sądem, odpowiedzi na pytania :  czy badania  dotyczyły tych magnetyzerów, które były opisane w artykule, czy dziennikarz wykazał rzetelność i obiektywizm, dlaczego napisał wnioski sprzeczne z ustaleniami protokołu ITS, dlaczego w swoim artykule nie ujawnił, że pomiary mocy i momentu obrotowego wykonał współpracownik Auto Świata w zakładzie rzemieślniczym, dlaczego kilkunastominutowe pomiary nazwał badaniami, dlaczego pokazał auta na stanowisku badawczym z zamkniętymi maskami, a zdjęcia multimagów skopiował z naszego prospektu, dlaczego nie pokazał pracownikom Laboratorium ITS magnetyzerów zamontowanych na silniku, dlaczego wykluczył sprawdzenie poprawności montażu przez przedstawicieli producentów, i wiele innych: dlaczego, dlaczego, dlaczego….?   Żadna z najważniejszych spraw merytorycznych nie była badana przez Sąd gdyż Powód nie życzył sobie tego. 
Dzięki sprawie sądowej uzyskaliśmy dostęp do ukrywanego przed nami, protokołu Instytutu Transportu Samochodowego nr. 20/ 04 oraz innych informacji, które potwierdziły słuszność naszych wcześniejszych zarzutów wobec tekstu.

Najważniejszy dokument procesowy - protokół Instytutu Transportu Samochodowego ITS nr. 20/04 z badania magnetyzerów, który stanowił podstawę formalną i merytoryczną krytycznego artykułu „ Co dają magnetyzery?” w Auto Świat nr.40/2004 – WYKAZAŁ JEDNOZNACZNIE, ŻE MAGNETYZERY MULTIMAG – NIE BYŁY BADANE !!! .

Gdy Sąd Okręgowy, chciał powołać zespół ekspertów do oceny działania magnetyzerów MULTIMAG – adwokat Axel Springera złożył ostry i stanowczy protest -  twierdząc, że nie jest ważne czy i jak działają Multimagi .

Sąd Okręgowy po uwzględnieniu protestu powoda, oddalił mój wniosek o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na temat oceny protokołu ITS, jak również oddalił pozytywne opinie na temat Multimagów, które przedstawili Sądowi, doświadczeni kierownicy Autoryzowanych Stacji Obsługi HONDY, OPLA, Automobilklubu Wielkopolski i PZMOT-u.
Oddalono również liczne opinie politechnik, instytutów badawczych, zespołów ekspertów, stacji diagnostycznych i inne, dotyczące pozytywnych efektów działania naszych magnetyzerów. 
Nieistotna stała się także ocena wiarygodności badań w ITS i protokołu nr. 20/04 
Sąd Okręgowy w postanowieniu sygn. Akt IC/ 112/07 z dnia 19 marca 2008 roku, stwierdził: „ Za nieprzydatne dla ustalenia stanu faktycznego uznano zeznania świadków pozwanego – bowiem ich zeznania dotyczyły skuteczności magnetyzerów MULTIMAG, CO NIE BYŁO PRZEDMIOTEM NINIEJSZEGO POSTĘPOWANIA. Sąd  pominął wszelkie wnioski dowodowe pozwanego, nie mające znaczenia dla sprawy, tj. przydatności magnetyzerów, jak i oceny rzetelności powoda przy zbieraniu materiałów dziennikarskich”.

Znajdujące się w aktach sprawy dowody potwierdzają, że:

  1. Protokół z badań ITS nr. 20/04 nie dosyć, że nie dotyczy Multimagów, to zawiera bardzo istotne braki merytoryczne. Jest to ogólny opis kilkunastominutowych pomiarów (obiektywne badania magnetyzerów trwają kilka miesięcy), pozbawiony całkowicie najważniejszej części, czyli protokołów pomiarowych, które zawsze stanowią jego integralną część. Są rodzajem „ DNA” badanego silnika i magnetyzera. Kierownik Laboratorium ITS oświadczył przed Sądem, że dziennikarz Auto Świata –  NIE CHCIAŁ TYCH PROTOKOŁÓW !!!.

  2. ITS nie zawarł żadnej umowy z redakcją Auto Świata lub Axel Springerem na badania magnetyzerów.

  3. W protokole ITS nr. 20/04 zawarty jest wniosek końcowy o treści: „ otrzymane wyniki NIE MOGĄ SŁUŻYĆ do oceny zużycia paliwa przez te pojazdy w warunkach drogowych”. Redaktor Brzeziński zmienił samowolnie ten wniosek i napisał w swoim artykule: „według specjalistów otrzymane wyniki nie dają podstawy, aby stwierdzić jakiekolwiek pozytywne oddziaływanie magnetyzerów.

  4. Wbrew obowiązującym od wielu lat zasadom pomiarowym, dokonano rozdzielenia miejsca i czasu. Pomiary zużycia paliwa wykonano w ITS, a pomiary mocy i momentu obrotowego w zakładzie rzemieślniczym, u osoby dla której magnetyzery stanowią niewygodną konkurencję. Fakt ten ukryto w artykule „ Co dają magnetyzery?”, a do akt sprawy nie dołączono wyników tych pomiarów. Dopiero przed Sądem Autor oświadczył, że pomiarów dokonał Pan „X”, współpracujący z Auto Światem, jako współautor artykułów.

  5. Świadek powoda, kierownik Laboratorium PIMOT-u przypomniał sobie przed Sądem, że Multimagi były jednak badane przez 6 miesięcy w jego Instytucie i wykazały bardzo korzystne wyniki.  Potwierdził także swój podpis na protokołach badań . Miał jednak problem z odpowiedzią na pytanie – dlaczego twierdzi, że na żadnej konferencji naukowej nie było mowy o magnetyzerach, skoro ten temat omawiano na kilku konferencjach krajowych i międzynarodowych. Pokazaliśmy mu materiał konferencyjny z  prestiżowej Międzynarodowej Konferencji Motoryzacyjnej AUTOPROGRES - KONMOT 2002, p.t.   „Doskonalenie konstrukcji, technologii i eksploatacji pojazdów”, organizowanej w Pasymiu w dniach 21 – 24 maja 2002 roku, na której dr inż. Andrzej Każmierczak z Politechniki Wrocławskiej, prezentował bardzo korzystne wyniki  półrocznych badań naukowych magnetyzerów MULTIMAG. Głównym organizatorem tej konferencji był PIMOT, czyli Instytut świadka.

  6. Drugi świadek powoda, przedstawiony w artykule AŚ „ Co dają magnetyzery?” jako przedstawiciel General Motors Poland – zeznał, że jest technikiem budowlanym i nic nie słyszał o magnetyzerach. Dowiedział się o nich dopiero z artykułu w Auto Świecie gdzie cytowano jego negatywną opinię na temat tych urządzeń.

 

Krystian Witaszak
Biuro Kooperacji Międzynarodowej TRUST International w Poznaniu

Copyright by B.K.M. Trust International Poznan. Wszystkie prawa zastrzeżone.