Coś z Einsteina

Moje Auto nr 12. grudzień 1999 

str. nr. 29

Otrzymujemy od Czytelników listy, w których pytacie państwo o nasze doświadczenia z eksploatacji multimagów. Na ten temat pisaliśmy kilkakrotnie. Nie rekomendowalibyśmy magnetyzerów z takim przekonaniem, gdyby nie doświadczenie własne na samochodach Honda Civic i Polonez Caro.

Bardziej wiarygodne są opinie profesjonalnie zajmujących się serwisowaniem samochodów, a więc mogących ocenić wpływ tych urządzeń na zużycie paliwa, moc, rozruch i inne wartości eksploatacyjne. Tam nie ma wrażeń z jazd i innych ocen subiektywnych. Liczą się tylko fakty, jakość usługi i opinia klientów. Kilka miesięcy temu udostępniliśmy nasze łamy profesjonalistom z autoryzowanych stacji obsługi samochodów, licząc na rzeczowe opinie. Dotychczas zamieściliśmy ich kilkanaście, a w kolejce czekają następni. Dziś dwie opinie. (TG)

Robert Cabaj - właściciel autoryzowanej stacji Peugeot, Warszawa, tel. 614-11-85(6)

Mogę powtórzyć to, co mówili szefowie stacji Hondy, Seata, Daewoo, Volkswagena i innych. W naszych testowanych Peugeotach 406 spadek zużycia paliwa benzyny wyniósł ok. 1,5 litra. Oszczędności zależą oczywiście od techniki jazdy i typu samochodu. Jedno jest pewne, warto montować multimagi.

Gdy jestem pytany, dlaczego tego urządzenia nie skonstruowano w jednym z wielkich koncernów samochodowych, przypomina mi się pewna anegdota. Zapytano kiedyś Alberta Einsteina:

- Mistrzu, jak powstają wynalazki?

Zwyczajnie - odparł uczony - Wiadomo, że taki a taki pomysł jest nie do zrealizowania. Ale żyje sobie jakiś nieuk, który o tym nie wie. l on właśnie dokonuje tego wynalazku.

W przypadku multimagów, wśród „nieuków" -wynalazców znajdują się profesorowie z Japonii, Szwecji i Polski, których wynalazek otrzymał światową ochronę patentową.

Jacek Cichaczewski - kierownik u Auto - WZ - Suzuki, Warszawa, tel. 831 - 39 - 61

Nasza stacja, położona przy trasie W-Z , Warszawy, w pobliżu banków i siedzib światowych koncernów, obsługuje najczęściej nowoczesne samochody. Ich właściciele często pytali nas o multimagi. Postanowiliśmy sami sprawdzić ich skuteczność. Wyniki byty tak dobre, oszczędność paliwa dochodziła do kilkunastu procent, że montujemy je już kilkanaście miesięcy.

Przestrzegając reguł montażu, zwracamy jednak uwagę kierowcom, że urządzenie poprawia rozpylanie paliwa i warunki tworzenia mieszanki paliwowo-powietrznej. Układ zapłonowy powinien być sprawny, aby silnik mógł wykorzystać działanie multimagów.

Wiem, ze największą satysfakcję pracownikom firmy Akra sprawiło to, że nasi mechanicy po sprawdzeniu tych urządzeń w swoich samochodach poprosili o naklejki reklamujące multimagi. Zostały naklejone na szybach ich pojazdów.

Droga redakcjo

Po przeczytaniu waszego pisma „Moje Auto" w zeszłym roku wpadł mi w oczy artykuł na temat magnetyzerów. Przeczytałem go z uwagą nie raz i po zastanowieniu się, postanowiłem zakupić komplet. Oczom nie wierzyłem, kiedy pojechałem na jazdę próbną. Odczucie moje było takie jakby została wmontowana turbo sprężarka. Wzrosła moc silnika, poprawiła się dynamika i elastyczność samochodu. Później zacząłem zawracać uwagę na zużycie paliwa. Przedtem mój Mitshubishi Lancer 1500 cm3 zużywa f na tej trasie sporo więcej co teraz. Wychodziło 8 do 9 litrów na 100 km, a teraz przy szybkości 100-170 km 6,5 litra na 100 km.

Ale to nie wszystko. Dla żony kupiłem 18-letniego Fiata 126p. Miał 48000 km przebiegu i problemy z osiągnięciem 100km/h. Po założeniu magnetyzera dynamika silnika się znacznie poprawiła i spadło zużycie paliwa a także wzrosty osiągi do 120 km.

W międzyczasie pojawił się artykuł na temat przystawki pod tytułem „Co czwarte tankowanie za darmo". Po założeniu przystawki według instrukcji praca silnika stała się bardzo spokojna i regularna, znikły szarpania silnika. W czasie jazdy próbnej na długości 40 km stwierdziłem, że to nie ten maluch, pod względem mocy i dynamiki. Inaczej mówiąc, wygląda to tak jakby mu doprawiono jeszcze jeden cylinder.

Droga redakcjo czas na podsumowanie. Samochód sta f się naprawdę oszczędny, na co wskazują moje notowania przeprowadzane w różnych warunkach pogodowych i przy pełnym obciążeniu (zawsze tzn. 4 osoby). Wychodzi według moich obliczeń 5,3 l na 100 km. Jak na tak niską moc silnika uważam, że to jest bardzo małe zużycie w stosunku do normy fabrycznej, biorąc pod uwagę wiek auta i przebieg silnika.

Z uszanowaniem i pozdrowieniami dla redakcji. Wasz stały czytelnik Bernard Smuda.

Mistrzowie oszczędności

Ostatni w tym tysiącleciu rajd jazdy oszczędnościowej to kolejny sukces kierowców jadących z multi-magami. Po czterech rajdach organizowanych przez Olsztyński Klub Motorowy i Akademię Techniczno-Rolniczą w Olsztynie w roku 99' - wyłoniono mistrzów jazd oszczędnościowych. Każdy z rajdów odbywał się na trasie od 180 do 210 km. Rajdy organizowano pod hasłem ,Ogólnopolskie Ekologiczne Jazdy Oszczędnościowe o Puchar Warmii i Mazur „EKO 99". Pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej zajął Mirosław Wawrzyniak, z wynikiem 2,91 litra/100 km jadący Daewoo-Tico, a trzecie miejsce Andrzej Kowalewski na CC 700 z wynikiem 2,93 litra/100 km. Jak widać, o wyniku decydowały setne części litra. Obydwa auta wyposażone były w magnetyzery multimag FE.

Copyright by B.K.M. Trust International Poznan. Wszystkie prawa zastrzeżone.